|
|
Xbox One - wrażenia Farmaha
|
|
Autor:
Farmah
Opublikowano:
27 grudnia 2013
Odsłon:
2624
»Skomentuj...
|
|
|
Po tygodniu różnorakich testów, zastosowaniu skomplikowanych obliczeń matematycznych i zdobyczy najnowszych technologii mogę napisać jedno: Na Xboxie One można grać. Uprzedzając pytania: tak, nawet w takim zaścianku, jakim jest Polska. Postanowiłem więc swoje luźne przemyślenia i uwagi wrzucić na XboxSpot, tak aby nikt nie mógł ich przeczytać. Zestaw u naszych Germańskich Oprawców Niemieckich Przyjaciół bez problemu udało mi się nabyć w dzień premiery za 499 Euro. Co dziwne obyło się bez dantejskich scen i zaprzęgania do pracy łokci. W pudełku, które było przeraźliwe ciężkie niczym worek ziemniaków, udało się upchnąć:
-
nową wersję Kinecta,
- kontroler z kompletem baterii,
- kabel HDMI,
- headset,
- wypasiony lakierowany zasilacz,
- Xbox One z 500GB dyskiem twardym,
- komplet instrukcji wydrukowanych na papierze, który w dotyku przypominał ten używany, na co dzień w łazience,
- kod na 14-dniowy GOLD
Pierwsze, co rzuca sie w oczy to wielkość konsoli. Wydawało mi się, że do rozmiarów przywykłem po wizycie na GamesCom jednak XBONE stłamsił mnie swoimi gabarytami. Z wyglądu przypomina multimedialny kombajn PSX (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/f/fa/Console_psx.jpg) bądź Philips CD-I (http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/56/CD-i-910-Console-Set.png) Całość elektronicznego tałatajstwa zapakowana jest schludnie w sporym, prostokątnym pudle ważącym tyle, co w/w siatka dorodnych ziemniaków. W związku z brakiem profesjonalnego sprzętu rejestrującego darowałem sobie robienie zdjęć telefonem.
Po podłączeniu wszystkich niezbędnych kabli, ściągnięciu obowiązkowego patcha i ustawienia regionu (USA) rozpocząłem 3 tygodniowe, wymagające i profesjonalne testy. Tak jak poprzednio najgłośniejszym elementem zestawu jest zasilacz, który w zupełnej ciszy (nocą) w trybie instant-on "chrumka" wesoło niczym wygłodniały królik. W tym miejscu wyjaśnijmy sobie jedną kwestię - ilość dB generowanych przez cały sprzęt nie przekracza granicy, która wyznaczył X360 Slim. To samo tyczy się wydalanego przez kratki wentylacyjne ciepła. Można oczywiście polemizować na temat wyglądu samej konsoli, natomiast jedno jest pewne - sprzęt postawiony na półce obok kina domowego nie wzbudzi żadnej, taniej sensacji wśród znajomych. Dorzucony "w ostatniej chwili" headset prezentuje się całkiem solidnie. Cieszy umiejscowienie panelu sterującego (mute, głośniej/ciszej) zaraz przy padzie, jak i podświetlenie klawisza informującego o wyłączeniu mikrofonu. Jakość dźwięku za to powala, i nie ma sytuacji, kiedy musimy prosić kogoś łaskawie, aby powtórzył nam to, co przed chwilą powiedział.
Kolejnym elementem układanki jest kontroler. Może to truizm, ale pady (360-ONE) są niemalże identyczne. Jedyną różnicą jest ułożenie przeze mnie palców pod padem, ze względu na brak "koszyka" na baterie. Analogi mają zauważalnie mniejszy obwód "grzybka", natomiast poprzez zastosowanie pewnego rodzaju bieżnika/faktury na obrzeżach nie ma opcji żeby kciuk z niego wypadł. Mniej wygodnie wciska się Guide Button - został umieszczony na samej górze. Triggery zostały spłaszczone i stawiają mniejszy opór - zakładam, że podczas dłuższych posiedzeń pozytywnie wpłynie to na palce wskazujące (w przypadku pada od X360 po kilku godzinach jazdy/strzelania triggery wpijały mi się w palce). No i na końcu pozostają bumpery. Podczas pobytu na Gamescom wydawało mi się, że są skopane. Chodziły topornie, klik był wyraźnie słyszalny, i trzeba było się mocno napocić z wciśnięciem tego ustrojstwa. W mojej sklepowej wersji ten problem nie występuje. Różnica jest tylko w dotyku - płytki, wyczuwalny klik, podczas gdy na tym z X360 wszystko odbywało się bardziej miękko. Mój lewy bumper jest też najwidoczniej nie najlepiej osadzony. Podczas jazdy w FM5 bumper wpada w wyraźne wibracje podczas hamowania, co skutkuje tym, że całość zachowuje się jak marakasy. Klapka na baterie posiada też wyczuwalne luzy, a samo osadzenie w komorze baterii nie jest trwałe - mocniejsze wymachiwaniem padem powoduje frywolną wędrówkę baterii w środku (schodzą minimalnie ze styków).
Osobny akapit poświęcę na nowy UI, którego nikt podobno nie lubi. Problemem nowego systemu jest to, że to konsolowa wersja mobilnego systemu od MS. Moje wyssane z palca teorie biorę z dwuletniego obcowania z systemem WP na Lumii 710. Całość została podzielona na trzy części - Pins (skróty), Home oraz Store. Zniknęły "themes", zastąpiły je kafle, w których jedyne, co możemy zmienić to kolor, bądź ich rozmieszczenie w zakładce Pins. Guide Button przejął funkcję przycisku "windows" z telefonu. Tzn., że zatrzymuje aktualnie używany przez nas proces (grę/aplikację) i pozwala wybrać coś innego przenosząc nas od razu do Home - taka tam namiastka multitaskingu. W skrócie wygląda to tak, że jeżeli podczas gry np. w Fife 14 pacniemy GB i przejdziemy do wiadomości, następnie pacniemy ponownie GB i udamy się do MS Store, by na końcu ponownie wcisnąć GB i włączyć IE, to wszystkie aplikacje cały czas sobie siedzą w systemie. Każdy proces ubija się przyciskiem "B", czyli odpowiednikiem "cofania" w telefonie - w podanym przeze mnie przykładzie, oznacza to, że będziemy po kolei wracali do uruchomionych aplikacji, sukcesywnie je zamykając aż wylądujemy w Fifie. Nie jest to przekombinowane ale, jak mniemam, celowy zabieg mający na celu zunifikowanie urządzeń działających pod kontrolą systemu od MS (WP8, W8, W RT). Trzeba się do tego przyzwyczaić. Polem do dyskusji jest natomiast, czy w konsoli to się sprawdzi. Ja na razie kręcę nosem na kilka rzeczy. Zdarza się, że kiedy wracam do achievementów to wchodzę w ostatnie przeglądane przeze mnie osiągnięcie, natomiast, kiedy chcę wrócić do całej listy poprzez wciśnięcie przycisku B, wychodzę całkowicie z tej opcji i muszę ją uruchamiać ponownie. Pomijam również fakt, że lista osiągnięć przedstawiana jest za pomocą GIGANTYCZNYCH kafli graficznych, których nijak nie można przestawić na małą, czytelną listę. Cieszy natomiast fakt, że na dole kafla mamy pasek postępu – wskazuje on np. ile zostało nam jeszcze zombie do rozjechania/mil do przejechania itd. Rozwiązanie oczywiście nie jest bez wad, bo w przypadku BF4 nie działa w ogóle. Obok osiągnięć pojawiły się wyzwania (challenges), które są czasowe. Nawigowanie padem jest całkiem przyjemne z jednego względu - wszystko działa szybko i sprawnie. Problemy mogą się pojawić, jak naściągamy masę aplikacji i gier, które z niewiadomych dla mnie przyczyn zostały wrzucone do jednego wora - skakanie po kilkudziesięciu/kilkuset kaflach to wyzwanie dla prawdziwych masochistów. W tym przypadku sensowne wydaje się użycie Kinecta do wydawania komend głosowych, które działają zadziwiająco sprawnie. Sam system wygląda w tym momencie dosyć ascetycznie (brak reklam w Store), i brakuje kilku podstawowych funkcji takich jak obsługi DD po optyku, zarządzania pamięcią wewnętrzną dysku twardego, systemu powiadomień (konsola nie informuje nas, że znajomy zalogował się do XBL), wskaźnika naładowania baterii czy bezpośredniej rozmowy po uruchomieniu funkcji Party. Bardzo ciekawie wypada natomiast zastosowanie funkcji Game DVR i zapisywania na dysku konsoli naszych żenujących popisów, bądź przesłania ich do SkyDrive. Wygibasy rejestrowane przez konsolę jakością nie powalają i wyglądają tak - https://skydrive.live.com/redir?resid=F36ADD865CE8C0ED%21155. Z poziomu odpowiedniego programu możemy również klip bardzo prosto przyciąć, połączyć, dorzucić nasz komentarz itd.
Po niecałym miesiącu wyczerpujących testów można odnieść nieśmiałe wrażenie graniczące z pewnością, że cały sprzęt wylądował o dobre pół roku za wcześnie. Brakujące podstawowe, wydawałoby się, funkcje zapewne zostaną załatane z czasem. Granie w Polsce wiąże się również powrotem w wesoły początek roku 2006, kiedy Polscy gracze masowo emigrowali do Wielkiej Brytanii tudzież USA, by móc w ograniczonym stopniu korzystać z dobrodziejstw usługi XBL. Jeżeli na X360 posiadacie sporych rozmiarów "kupkę wstydu", nie ma absolutnie żadnego sensu pakowania się w tzw. "next-gen". Jeżeli z kolei ograliście wszystko na obecnej generacji, irytuje Was ślamazarne działanie dashboardu, macie na zbyciu 499 Euro...
|
Pogo3D
28 grudnia 2013,
20:56
Dzięki Farmah za ten tekst - byłem bardzo ciekaw Twojej opinii :)
Farmah
29 grudnia 2013,
21:00
Ogólnie sporo jest jeszcze rzeczy do omówienia - gdyby ktoś takowe miał, może pytać.
Fun Fact - BF4 posiada PL dubbing, AC4 PL napisy, a w MS Store stoi jak byk, że pl napisy ma również FM5. Zakładam, że byłyby widoczne (w FM5), gdyby konsola umożliwiła nam wybranie Polski jako regionu. W pozostałych tytułach można je ręcznie wybrać w opcjach.
Fun Fact 2 - wszystkie gry od EA, które posiadam (BF4, Fifa 14, NFS: Rivals) były/są zabugowane po uszy. Witaj nowa generacjo :D
Deathraw
2 stycznia 2014,
8:01
Cóż Farmah, muszę przyznać że jestem cholernie zaskoczony tym jak wg twojego opisu zaniedbali FW. Tak jak w poprzedniej generacji dash xboxowy był dla mnie przyjemny(trochę mniej po przejściu na NXE) i cholernie stabilny tak FW od sony już pierwszego dnia z 2 razy mi się zawiesiło. Byłem przerażony że kupiłem używkę i czeka mnie ylod. Co do wyjścia optycznego to DTS działa, czy póki co nie ma 5.1/zostaje AAC czy WMA? Co do blokad regionalnych i ograniczeń w xboxie one to dla mnie jest to żenadą-mamy 21 wiek. Kafle?? Cóż przyznam że nawet mógłbym się do nich przekonać, ale w wersji od MS kompletnie do mnie nie trafiają, czy to w w8 czy wp7, tym bardziej że w zamian za udziwnioną obsługę wygląd przez nie oferowany nie jest specjalnie ciekawy. Martwi mnie luźne pasowanie elementów w padzie, bo jednak w x360 baterie siedziały ciasno i o żadnym wpadaniu w wibracje nie było mowy. Wg mnie można mówić o wieku dziecięcym, ale niedopatrzenia i braki w FW są niestety przerażające. Czytając opis czuję się trochę jak wtedy gdy kupiłem gran turismo 5-niby fajnie, ale tyle wydawało się banalnych rzeczy brakowało, że gra zamiast cieszyć doprowadzała mnie momentami do rozpaczy.
Farmah
2 stycznia 2014,
10:32
Po optyku jest wyłącznie DTS, stereo i coś jeszcze (teraz nie mam sprawdzić jak, co dokładnie). Większy wybór jest natomiast przy opcji puszczenia dźwięku po HDMI - 5.1, 7.1, DTS, etc.) Irytujące nieco jest to, że wszystko jest tutaj w formie aplikacji - odtwarzacz cd-audio, bd-player czy nawet takie błahostki jak wiadomości (sic!), acziwmenty, avatary, itd. Dzięki temu w kaflu My Games&Apps mamy dosłownie (przepraszam za wyrażenie) nasrane masę śmieci. Dochodzą do tego nawet te rzeczy, które już usunęliśmy - wiszą sobie jako półprzezroczyste kafle z ikonką chmurki. Po co? Żeby jeszcze była opcja nie wyświetlania takich elementów, ale niestety nie ma. GameDVR dzięki Fifie14 będę musiał też chyba wyłączyć - mój brat podczas mojej nieobecności ostro pogrywał w ten tytuł co przełożyło się na absurdalną ilość klipów na dysku (gra zapisuje każdą pierdołę - gol, paradę bramkarską). Niby wisi informacja, że klipy niezapisane są tylko tymczasowe i będą usuwane, ale jak widzę filmiki sprzed 3 tygodni, to odechciało mi się czekać i usuwałem 100 filmików ręcznie :/ Do tego dochodzą czasami zabawne komunikaty Micorosoftu w przypadku gdy coś nie działa - i dosłownie dostaje komunikat, który brzmi mniej więcej tak "Przepraszamy, coś nie działa, ale nie wiemy co" - to świadczy, że chyba nie wszystko w centrali działa tak jak działać powinno. No nic, trzeba czekać na kolejne łatki
Deathraw
3 stycznia 2014,
10:28
Cóż-tak jak ps3 miało kiepski Launch tak widzę że xone chce je pobić. Nie widzę sensu robienia z konsoli komputera, wystarczy odtwarzacz wideo/audio porządny i przeglądarka, a resztę bzdur by sobie mogli darować.
Co do audio to rozumiem że po hdmi może iść DD? To jest dla mnie zabawne, bo w końcu sygnał czy przez hdmi, czy przez optyka czy przez coaxiala idzie taki sam, ale jak widać niektórzy inne patenty mają:D.Pół biedy jak masz tv z wyjściem optycznym,czy wzmacniacz z wejściem i wyjściem hdmi(chociaż tak czy siak po co 2 kable marnować?) ale jak masz tv z hdmi i wzmacniacz z optykiem to sprawa robi się niemiła.
Farmah
3 stycznia 2014,
12:21
DD nie widziałem nigdzie :D Brakująca opcja po optyku to "Off" jak się okazało. Za bardzo nie wiem po co w ogóle coś takiego, ale co tam. Tak czy kwak moje kino domowe posiadające wyłącznie wejście optyczne i standard DD poleciało na licytację, a całość podłączyłem do czegoś co ma DTSa. Analogia do komputera wydaję się być trafiona - zakładam, że z biegiem czasu zostaniemy zalani masą aplikacji. W ogóle fun fact kolejny - goła konsola nie potrafi odtworzyć płyty cd-audio, bądź zwykłego filmu na BD - trzeba najpierw ściągnąć odpowiednią aplikację.
Dodaj swój komentarz
|