Microsoft oraz firma
Cybersport.pl mają przyjemność poinformować o zakończeniu turnieju Halo Reach w ramach rozgrywek LIVE
League – pierwszej w Polsce profesjonalnej ligi graczy konsolowych.
W zawodach wzięło udział 64
graczy, którzy utworzyli 16 drużyn. Turniej rozgrywano systemem „Double
elimination” – przegranie jednej tury nie powodowało odpadnięcia z zawodów i
wciąż pozostawiało możliwość walki o zwycięstwo w całych rozgrywkach. Po każdej z tur drużyny trafiały do „Drabinki
Wygranych” lub „Drabinki Przegranych”.
Do ciekawych pojedynków doszło w
piątej turze rozgrywek - zespół „Polish Dream Team” (http://liveleague.pl/klan/2/) dzięki
wynikowi 2:0 zepchnął do „Drabinki Przegranych” „Show Me The Money” (http://liveleague.pl/klan/15/),
jednocześnie pokazując wszystkim, że da się przejść przez całą „Drabinkę
Wygranych” bez ani jednej porażki. W
„Drabince Przegranych” okazało się, że „W.O.D.K.A.” (http://liveleague.pl/klan/17/), zespół
o bogatej historii turniejowej, nie dał
rady nowicjuszom z „S Series” (http://liveleague.pl/klan/23/),
którzy skończyli ten pojedynek z wynikiem 0:2. „Last Hope” (http://liveleague.pl/klan/3/) - jedni z
faworytów turnieju - poradzili sobie natomiast ze „SpreeStorm” (http://liveleague.pl/klan/29/),
kończąc mecz z dwoma wygranymi rundami i ani jedną przegraną.
Tura szósta przyniosła tylko
jeden mecz, który zakończył się zaskakującym rezultatem – w meczu „Last Hope” kontra „S Series”
zwyciężyła ta druga drużyna, mszcząc się w wyjątkowo zaciętych pojedynkach
(końcowy wynik – 3:4) na weteranach sceny Halo za zepchnięcie do „Drabinki
Przegranych”.
Tura siódma - półfinał - przyniosła
kolejną niespodziankę. „S Series”
ponownie triumfowało, tym razem nad „Show Me The Money” kończąc mecz wynikiem
2:0 i jednocześnie wchodząc do finałów. Drużyna, która nie była stawiana w roli
faworyta sprawiła, że „Show Me The Money” – zespół, w którym wielu zawodników
gra w Halo od części pierwszej,
musiał zadowolić się trzecim miejscem w turnieju.
W finale rewelacyjnie spisujący
się „S Series” musiało uznać wyższość „Polish Dream Team” (PDT zakończyło całe
rozgrywki nie przegrywając żadnej gry). Mecz zakończył się wynikiem 0:2.
Podium, oraz podział nagród
przedstawiały się następująco:
- „Polish
Dream Team” – 3000zł oraz profesjonalne słuchawki SteelSeries Spectrum XB5
(http://steelseries.com/products/consoles/steelseries-spectrum-5xb)
- “S Series” – 2000zł
- “Show
Me The Money” – 1000zł
Gratulujemy zwycięzcom i
jednocześnie zapraszamy na kolejne turnieje w ramach rozgrywek LIVE League. Przypominamy,
że do 19 grudnia do godziny 23:59 można zapisywać się do turnieju Assassin’s
Creed: Brotherhood na stronie internetowej - http://liveleague.pl/turniej/assasins-creed-brotherhood/.
Wywiad w dalszej części wiadomości.
Poniżej mogą państwo przeczytać wywiad z zespołem „Polish
Dream Team”, zwycięzcami turnieju Halo Reach a zarazem pierwszych rozgrywek
organizowanych w ramach LIVE League – profesjonalnej ligi graczy konsolowych na
Xbox LIVE.
LIVE League: Gratulujemy
wygranej, zagraliście naprawdę fenomenalnie, nie przegrywając ani jednej gry.
Powiedzcie jak Wam się grało i jak oceniacie poziom umiejętności drużyn, z
którymi przyszło Wam się zmierzyć.
Ciacho: Dzięki, cała drużyna
ogromnie cieszy się z wygranej. LIVE League było naszym priorytetem przez
ostatni okres i szczerze mówiąc, cieszę się, że to już koniec. Turniej
przyniósł ogromną niespodziankę w postaci „S Series” - chłopakom należą się
ogromne gratulacje. Miejmy nadzieję, że w przyszłym czasie pojawi się kilka
nowych, następnych talentów.
FiL4: Dzięki! Turnieje online
rządzą się swoimi prawami, więc grało się różnie. Większość hostów była dobra,
ale wiadomo, nie można tego porównać do turniejów LAN'owych. Z najlepszej
strony pokazało się „S Series”, które na czele z Pandą dotarło, aż do finału.
LIVE League: Tak jak
wspominaliśmy wcześniej nie
przegraliście ani jednej gry w całym turnieju, na pewno wymaga to olbrzymich
umiejętności, ale też i świetnego zgrania całego zespołu. Jak dużo czasu
poświęcacie na wspólny trening?
Flaha: Dzięki temu, że znamy się
od samego początku serii Halo i gramy ze sobą prawie tak samo długo, nie musimy
spędzać już tyle czasu na treningi co kiedyś. Teraz to jest kwestia
przyswojenia nowych trybów i map oraz intensywniejszego przygotowywania się do
konkretnych eventów.
Ciacho: Przed turniejami staramy
się zmobilizować i grać jak najwięcej tak, aby każdemu z nas pasowała ustalona
godzina. Myślę, że jest to około trzech godzin przez trzy-cztery dni w
tygodniu. W Halo Reach właśnie
pojawiła się Playlista MLG, co zaoszczędzi nam dużo czasu i ułatwi trenowanie.
LIVE League: Z tego co wiemy
nie mieszkacie blisko siebie, co więcej, Wasza drużyna jest rozsiana po całej
Polsce i widujecie się „na żywo” właściwie tylko przy okazji większych
turniejów offline. Jak udaje się Wam utrzymać ze sobą kontakt i umawiać się na
treningi? Czy usługa Xbox LIVE ma na to duży wpływ?
Ciacho: Praktycznie codziennie
tworzymy konferencję na GaduGadu, gdzie możemy rozmawiać w czwórkę. To jest
nasz główny sposób komunikacji. Zazwyczaj w ten sposób rozwiązujemy obecne
problemy oraz po prostu gadamy na tematy niezwiązane z grami. Usługa Xbox LIVE
służy nam, kiedy chcemy ustalić taktyki, bądź potrenować.
Flaha: Przede wszystkim jesteśmy
grupą kumpli, więc nie mamy problemu z utrzymywaniem kontaktu. Sama platforma
Xbox LIVE pozwala na bezproblemowe granie, więc może nie tyle ma wpływ na
utrzymanie naszego kontaktu jako takiego, co jest miejscem, w którym możemy
realizować nasze cele związane z Halo
Reach.
LIVE League: Co myślicie o
samej inicjatywie LIVE League? Czy uważacie turnieje prowadzone za
pośrednictwem usługi Xbox LIVE za dobry pomysł, czy może jednak lepszym
pomysłem jest "po staremu" spotkać się na imprezie offline'owej i tam
pograć z ludźmi?
FiL4: Turnieje online to świetna
sprawa dla tych wszystkich, którzy nie mogą jeździć na LAN'owe imprezy i chcą
potrenować w domu. Niestety Polska to nie Szwecja, Niemcy czy Holandia i naszym polskim łączom trochę brakuje do tych
światowych, więc gra się trudniej. Na LAN'ie każdy ma takie same szanse i nie
ma opóźnień, więc prawdziwa rywalizacja jest właśnie tam.
Flaha: LIVE League to świetna
inicjatywa, która powinna być konsekwentnie rozwijana i kontynuowana, chociaż w
trochę innej koncepcji. Mam tu na myśli próbę rozwijania scen w kilka gier
multiplayerowych i turnieje cykliczne powiedzmy co cztery miesiące ta sama gra.
Uważam jednak, że powinien to być dodatek do turniejów offline, które są tak
naprawdę prawdziwym wyzwaniem.
LIVE League: Czy wiążecie
swoje plany na przyszłość w jakiś sposób z profesjonalnym graniem na konsolach
i jeśli tak to czego Wam życzyć?
Flaha: Niestety profesjonalizm w
Halo jest tylko w USA, musielibyśmy się tam przeprowadzić żeby móc myśleć o
życiu z grania. W Europie konsolowy pro-gaming to raczej hobby niż praca.
Naszym celem jest pojawienie się Halo
Reach w WCG 2011 i życzcie nam abyśmy dostali możliwość zagrania jako
polska reprezentacja.
FiL4: Tak jak Flaha powiedział,
naszym celem numer jeden jest WCG 2011. Chcielibyśmy, żeby tym razem odbyły się
eliminacje w Polsce z możliwością wyjazdu na finał światowy, bo od 2003 roku
(wtedy po raz pierwszy pojawiło się Halo
na WCG) wciąż nie dawano nam szansy. Mało kto wie, ale 3/4 obecnego PDT wygrało
WCG Polska 2008 w Halo 3. Mam
nadzieję, że tym dostaniemy swoją szansę na wyjazd na finały światowe.
Ciacho: Na chwilę obecną nasze
marzenia dotyczą nadchodzącego WCG. Jeżeli czegokolwiek nam życzyć, to właśnie
sukcesu w tych zawodach. Czego jeszcze? Może bogatego sponsora (śmiech).
Źródło: Informacja Prasowa