XboxSpot XboxSpot
XboxSpot » Artykuły » Zapowiedzi »

Test Drive: Unlimited

Autor: linc    Opublikowano: 29 listopada 2005    Odsłon: 2321    »Skomentuj...
Z serią "Test Drive" spotkałem się jeszcze za czasów Commodore 64. Gra wyglądała i ruszała się jak na tamten okres oszałamiająco. Już wtedy wiedziałem, że mam do czynienia z pozycją, której sequele będę podziwiał przez następne lata. I... tak się stało, bowiem Testowa Jazda doczekała się tak dużej liczby odsłon, że na tym polu konkurować z nią może jedynie NFS. Zastrzeżenie mam jednak do tego, że niewiele jej części było na tyle rewolucyjnych, co ta z wczesnych lat 90'tych. Nie liczę już nawet udziwnień w stylu Eve of Destruction, który łatwo przegrywał z FlatOut'em... Jednak na horyzoncie zaczyna nam majaczyć kolejne podejście do odświeżenia serii, tym razem po raz pierwszy na Xbox 360. Jakie nowości przygotowano nam tym razem? Czy jest w ogóle sens spoglądać na grę, która ma przeciwników w postaci PGR3 bądź Ridge Racera? Odpowiedzi znajdziesz poniżej.

Zacznijmy od lokacji, bowiem tu Gracze mogą spodziewać się najciekawszej zmiany, w stosunku do poprzednikow. Nie mamy bowiem wyznaczonych torów, poruszamy się bowiem po.... wyspie! I to nie po jakiejś tam zwykłej, a odwzorowanej z ogromną dokładnością Hawaiian Island of Oahu! Panowie z Eden Studios (dev.) użyli do tego celu GPS i efekt jest ponoć zadziwiający. Osoby, które rzeczywiście na Hawajach się znalazły, a dokładniej na Oahu potwierdzają, że mamy tu do czynienia z naprawdę rzemieślniczą robotą! Cała lokacja składa się z około tysiąca mil dróg (!), które będą wiodły przez takie miejsca jak miasteczka, lasy (wykonaniem dorównują Oblivionowi, co jest tym ciekawsze, że tam akcja idzie powoli, a tu mamy do czynienia z szybką wyścigówką!) czy nawet krater wulkanu! Dodać należy do tego zmienne pory doby, jak i pogodowe. Samochodowy RPG? Nie mam nic przeciwko :).

Następna nowinka jest taka, że Test Drive to już nie tylko gra wyścigowa, a poważny symulator życia kierowcy! Na samym początku rozgrywki kreujemy swojego bohatera, złożonego z wielu różnych elementów, jak chociażby okulary, buty, spodnie, kurtka itp (co ciekawsze będzie można wygrać od innych zawodników bądź w jakimś turnieju). Następnie, już stworzoną postacią możemy przemieszczać się po ogromnej willi, gdzie będziemy mogli ujrzeć nasze pojazdy, zagrać w bilard, sprawdzić newsy i rankingi, a nawet umawiać się z innymi zawodnikami na wyścigi! W każdym momencie nawet możemy wyruszyć na miasto, odwiedzając między innymi takie miejsca jak sklep z częściami, salon samochodowy lub ...myjnię! To już nie jest dodatek wepchany do samochodówki na siłę, lecz dzięki wielu rozwiązaniom jej integralna część! Czyżby nareszcie jakaś świeżość na polu gier wyścigowych?

Gdy patrzy się na udostępnione materiały na temat gry, naprawdę możemy poczuć, że jest to gra na Next-Gen'a. Liczę również na to, że każdy z Czytelników zapozna się z dostępnymi trailerami i zdjęciami, bowiem moje słowa nijak mają się do ogólnego wyglądu pozycji. Grafika jest bowiem oszałamiająca! Przyjrzyjmy się najpierw pojazdom. Autorzy może nie określają liczbowo ile polygonów zużyli na samochód biorąc pod uwagę jego część wewnętrzną i zewnętrzną jak ma to miejsce w przypadku PGR3, jednak pozostaje nam wierzyć na słowo, że liczba ta i tak jest imponująca. Tak samo zresztą, jak ich wygląd. Wystarczy rzucić okiem na screeny by samemu wyrobić sobie opinię na ich temat. Idealne, smukłe karoserie odbijające zarysy terenu, na którym właśnie się znajdujemy tworzą coś, co można podziwiać przez długi czas. To samo możemy powiedzieć o wnętrzu, gdzie w trybie FPP dane nam będzie spoglądać chociażby na takie detale, jak radia samochodowe. Żeby tego było mało, grafika otoczenia nie ustępuje niczym tej wcześniej opisanej. Jeździmy więc przez tereny pokryte bujną roślinnością, kołyszącą się lekko na wietrze, by nagle wkroczyć do miasteczka pokrytego korkami. Jadąc dalej trafiamy na plażę, gdzie możemy zatrzymać się i spędzić chwilę, oglądając zachód słońca. Autorzy nie bez powodu wybrali wyspę Oah jako główne tło naszej przygody. Posiada ona na tyle rozbudowaną szatę roślinną, połączoną ze zróżnicowaniem terenu, że jedynie przetwarzając ją na postać cyfrową otrzymujemy idealne miejsce na szaleńcze gonitwy. Jest przy tym o wiele ciekawsze od zurbanizowanego Podziemia z NFS. Grafika będzie wyświetlana w 720p, także tutaj możemy być spokojni o rozdzielczość na ekranie. Także jeśli chodzi o framerate nie odnotowano praktycznie żadnych przycięć (a przecież do premiery droga jeszcze daleka).

Dźwięk w grze na chwilę obecną wykonany jest bardzo fachowo. Usłyszeć możemy autentyczne brzemienia pochodzące z każdego dostępnego auta. Nawet takie detale jak odgłosy poślizgów czy wizg wiatru brzmi tu niezwykle realistycznie. Na temat muzyki autorzy raczej się nie wypowiadają, ale występujący w trailerze "Song 02" kapeli Blur nastraja optymistycznie (lekki rock). Wiadomo coś jednak w temacie radia, które to będziemy mieli w posiadaniu. Łącząc się z Xbox Live! będziemy mogli usłyszeć streamowane na bieżąco piosenki. Czyżby czekała nas gra, w której będzie istniało nawet specjalne radio poświęcone życiu w wirtualnej rzeczywistości i sprawom z nim związanym? Obecnie jest to wielce prawdopodobne.

Rozgrywka w grze porównywana jest bardziej do symulacji niźli arcade'u. Niestety jak na chwilę obecną nie mogę się z tym zgodzić, bowiem z tego co udało mi się zauważyć mało tu symulacji, zaś sama jazda opiera się na utartych już schematach arcade'owych. Nie jest to jednak Burnout, w żadnym wypadku. Określiłbym ją jako wypośrodkowaną w obu gatunkach, jednak z przewagą czystego arcade'u (jednak kolejny Ridge Racer z tego z pewnością nie będzie). Co by jednak nie mówić, da z pewnością masę frajdy miłośnikom obu gatunków. Każde z ponad 150 pojazdów daje całkiem solidne odczucia z jazdy, wysyłając w niepamięć chociażby Eve of Destruction. Co szybszymi samochodami możemy naprawdę odczuć prędkość, mijając przy okazji kilka aut składających się na ruch miejski (który również jest tu obecny i dosyć rozbudowany). Rzecz jasna na początku będziemy mogli "testować" jedynie te z dolnej półki, jednak dzięki salonom możemy na pewien okres czasu tą sytuację zmienić. Odcinając się od trybu dla jednego gracza, gdzie wygrywając w następujących po siebie turniejach będziemy mogli odkrywać coraz to nowe skrawki mapy, w multiplayerze dana nam będzie możliwość, abyśmy mogli po prostu pożyczyć na jeden lub kilka wyścigów dany pojazd. Dobre i przyjemne rozwiązanie, dzięki któremu nie będziemy musieli być mistrzem kierownicy, by uzyskać dostęp do nie odblokowanego bolidu. Jeśli już przy bolidach mowa, to trzeba zauważyć, że nie będą one jedynymi uczestnikami ruchu. Dołączą do nich... motory! W jakiej proporcji będą występowały w stosunków do samochodów nie wiadomo. Jak na razie nawet nie przedstawiono, jak będą się prezentowały. Co jednak tyczy się obu rodzajów transportu, to brak systemu zniszczeń. Porównując chociażby do PGR3, który już jako launch title ze swoją grafiką udostępnił taką opcję, widać tu duży minus developerów. Wracając jednak do samej rozgrywki. Uczestnicząc w wyścigach (oczywiście licząc, że z pozytywnym skutkiem) inkasujemy odpowiednie nagrody. Wygrywając pieniądze, możemy inwestować je na przykład w nowe ubrania, domy (!!), pojazdy lub też ulepszając już te posiadane.

Główny nacisk w grze został położony na zabawę w trybie online. Nie od dziś wiadomo, że Live! był największym plusem pierwszego Xboxa, a Unlimited zdaje się to tylko potwierdzać w przypadku trzystasześćdziesiątki. Główny tryb multiplayera, czyli Free Race, to jednocześnie jego jedyny tryb. Podróżujemy naszym konsolowym kierowcą po wyspie Oah, by w pewnym momencie natknąć się na innych graczy! Wtedy wystarczy tylko zasygnalizować światłami chęć przystąpienie do wyścigu i mamy rywala! Wyznaczamy wtedy naprędce, którędy ma wieść trasa, punktując na mapie wyspy odpowiednie koordynanty. Ustalamy, o co chcemy się ścigać (pieniądze bądź auto) i już możemy grzać silnik.

Produkt sygnowany marką Atari zapowiada się naprawdę ciekawie. Szkoda jedynie, że przesunięto jego datę premiery na styczeń 2006, choć początkowo zapowiadany był jako jeden z launch titles. Czy warto czekać? Zdecydowanie tak, bo jest na co. Nie mamy tu bowiem do czynienia z odgrzewanym kotletem, a nową jakością, która może zapoczątkować coś zupełnie nowego. A co, to okaże się już za dwa miesiące.
Więcej:
» Zamów ten tytuł w sklepie AGARD.pl
» Zobacz ten tytuł w Bazie Gier



Komentarze Dodaj komentarz»

Krzysiek 8 czerwca 2007, 20:59


Nikt nie wypowiedzial sie na temat tak swietnej i za razem nowatorskiej wyscigowki????? Wiec jestem dumny ze moge zrobic to pierwszy!!!! Test Drive Unlimited jest gra inna niz kazda inna gra opart na wyscigach!!! Malo tego,wprowadza swietne elamenty nadajace temu tytulowi oryginalnosc ktora mam nadzieje zapoczatkowala nowa ere scigalek!!!!! Z niecierpliwoscia czekam na kolejna odslone tej wspanialej gierki i mam nadzieje ze tworcy dodadza tym razem cos jeszcze a mianowicie: uszkodzenia oraz tuning wizualny pozatym cala reszta jest wystarczajaco dobra chyba ze panowie maja jakies kolejne super pomysly. Let"s Drive!!!!!!!!!!!!!!!!


andzej 21 września 2007, 17:06


Mam tę grę na kompa i jest do d***y


dark 6 października 2007, 14:39


ty jesteś do dupy


lukasz 8 października 2007, 19:47


to jest super gra bardzo się cieszę że jo mam


lab1 23 listopada 2007, 22:38


jest super zgodze się z tobą lukasz8


sucho 8 grudnia 2007, 17:11


jest zajebista.wy sie nieznacie na grach.


mlodam 17 czerwca 2008, 17:11


tez ją mam jest zajebista gierka no i grafika



Dodaj swój komentarz

Autor:  
Komentarz:
Upewnij się, że Twoja wypowiedź nie łamie Regulaminu!

Dodaj komentarz
Mapa Serwisu | o XboxSpot | Kontakt| Reklama | Współpraca | Praca Designed by Piyo
Coded by SikalafO
Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze znajomością oraz akceptacją Regulaminu.
© 2004 - 2010 XboxSpot