|
|
Peter Jackson's King Kong
|
|
Autor:
saunter
Opublikowano:
3 września 2005
Odsłon:
1332
»Skomentuj...
|
|
|
Z czym kojarzy Wam się Peter Jackson? Tak, to ojciec filmowej wersji "Władcy Pierścieni". Jednak niedługo trzeba będzie nieco zmienić pogląd. Jackson ostro zabrał się do pracy przy nowym dziele UbiSoftu, firmowanym z resztą jego nazwiskiem, Peter Jackson's King Kong. Współpracownicy chwalą sobie reżysera, jego zapał i głowę pełną dobrych pomysłów. Czy tak znana persona chciałaby nadszarpnąć swój wizerunek i być łączoną z kiepskim tytułem?
Wielu pewnie zastanawia się, czy growy King Kong będzie wierną kopią tego filmowego. Zapytani o to twórcy odrzekli, że ich dzieło będzie mocno opierać się o pierwowzór, ale kinowa wersja trwa tylko dwie godziny, co dla gry byłoby niedopuszczalne. Dlatego dodane zostaną nowe wątki. Jakie, tego jeszcze nie wiemy. Naszymi głównymi rywalami będą dinozaury z T-Rexem na czele. Pojawią się również pterodaktyle, larwy, pająki-kolosy i inne, mniejsze gady. Walczymy z nimi jako Jack Driscoll, człowiek, który postanowił uwolnić swoją narzeczoną niejaką Ann Darrow. Czemu uwolnić? Zakochani wraz z znajomym Carlem Denhamem zostali porwani i dziewczyna została oddana w hołdzie gigantycznej małpie, głównemu bohaterowi King Kongowi. Główny bohater, uwolniony przez Carla zaczyna realizować swe założenie. Co ciekawe przyjdzie nam również wcielić się w postać goryla! O ile Jack musi bardzo się natrudzić w pokonaniu dinozaurów, to wielbiciel bananów ma nad nimi wielką przewagę. Jego potęga jest ogromna. Wyprowadza ciosy taranem, a także potężnymi łapskami. Mniejsi oponenci wysiądą już po jednym ciosie, zaś rywalizacja z Tyranozaurusem Rexem wymagać będzie większego wysiłku. Przeciwnicy atakują sprytnie, czekają na odpowiedni moment do ataku, nie rzucając się na otwartą jatkę. Jednak King Kong ma swoje patenty na wygrywanie pojedynków. Może je zakończyć bardzo widowiskowo, choćby akcjami typu wyłamanie szczęki. Walkom towarzyszom niezliczone efekty, takie jak świetnie wyglądające wyładowania elektryczne, czy celowe zwolnienia akcji (takie bullet-time). Mimo kolosalnych gabarytów małpę charakteryzuje zręczność i gibkość. Przy poruszaniu się Kongiem użyto elementów platformówek, które uwidaczniają się poprzez typowe dla tego gatunku przeskakiwanie z bala na bal. Goryl bez problemów chwyci się prawie (prawie robi wielką różnicę :)) prostopadłej ściany obrośniętej korzeniami. Takich miejsc nie może brakować, ponieważ lokalizacją, po której się poruszamy jest wielka dżungla. Ludzie z UbiSoftu pieczołowicie odwzorowali krajobraz. Jest dość ponuro, a monotonny widok drzew przerywają nam postacie dinozaurów. Trzeba pochwalić grafików za odwzorowanie stworów, wyglądają na prawdę dobrze, zadbano nawet o takie detale jak ruszająca się grzywka King Konga. Niestety nie urzekł mnie wygląd wody, cóż nie można mieć wszystkiego.
Wspomniałem już o ludzkim bohaterze?... Jego arsenałem są kije, włócznie, pistolety oraz efektowny karabin maszynowy. Przeciwnicy w postaci pterodaktyli odpadają szybko, jednak trafiony dzidą T-Rex tylko się poważnie zirytuje pokazując jakże wielkie zęby:). Jednak niewątpliwym atutem człowieka jest jego mózg, więc można pokonywać kolejne etapy gry kombinując jak koń pod górkę. Przykład? Możemy odpalić od dowolnego źródła ognia swój kij i rzucić go w gąszcza trawy. Ta zacznie się palić, co skutecznie przepędzi wroga. Swoją drogą muszę wspomnieć o wielkim artyzmie przy odtworzeniu wyglądu tego żywiołu. Jeszcze w żadnym tytule nie widziałem tak genialnie zrobionego ognia. Chcecie poznać inne możliwości działania? Otóż nabijając na włócznię mniejsze stworzenie możemy wyrzucić badyla w ustronne miejsce. Zainteresowany łatwym posiłkiem dinozaur zejdzie nam z drogi i możemy ruszyć w długą. Tu też ujawnia się często wspominany przez autorów, tzw. "łańcuch pokarmowy". Tyranozaur nie ma żadnych oporów przed wszamaniem martwego członka swojego gatunku. Takie rozwiązanie znacznie ułatwia nam atak, bo rywal jest zajęty zupełnie czymś innym. Co jeśli i tak będzie za trudno pokonać oponenta? Autorzy wymyślili, że jeśli Gracz wielokrotnie będzie powtarzał daną część gry, to za n-tym razem gra ułatwi mu eliminację przeciwników (np. będzie ich mniej). Dodatkowo, zranione dinozaury woniej reagują, słania się na nogach. Oczywiście i Jack/King Kong mogą doznać uszczerbku na zdrowiu. Wtedy wystarczy na chwilkę się schować (wzorem z The Getaway) i po chwili będziemy cali i zdrowi. Skąd wiedzieć, kiedy czas na regenerację? Z paska zdrowia? Wykluczone, na ekranie nie ma ŻADNYCH zbędnych cyferek. O tym, że potrzebujemy odsapnąć dowiemy się widać jak na ekranie pojawia się blur, obraz rozmywa się, dźwięki stają się "cięższe". O stanie amunicji informuje nas Jack bełkocząc ile ma jeszcze naboi w trakcie gry! Cieszy mnie to, że autorzy przyłożyli się do sprawy AI postaci. Świadczą o tym frazy wypowiadane przez Driscolla, komunikacja między naszymi "Hero", którzy informują się, co zamierzają zrobić. To sprawia, że mamy jasno określony cel. Jedna osoba otwiera drzwi, druga ma odwrócić uwagę T-Rexa. Dobre rozwiązanie, brawo dla UbiSoftu.
Jak sami widzicie zapowiada się kawałek wspaniałego, opartego na kinowej licencji softu. Kombinacja gry TPP z FPP pod pieczą takiego producenta i wydawcy jak UbiSoft musi odnieść sukces. Listopad 2005 to miesiąc Xbox 360, ale nie zapominajcie o swoim X-klocku, którego stać jeszcze na świetną, wyciskającą ostatnie soki z konsoli Microsoftu. To już ostatnia fala hitów na Xboxa, bądźcie czujni. Zatem do 22 listopada, będzie gorąco, mimo że temperatura za oknem wcale nie będzie tego potwierdzać.
P.S. Peter Jackson's King Kong wyjdzie również na PS2 i GCN.
|
Patryk
7 marca 2007,
20:01
gra bardzo fajna
Paweł
6 grudnia 2008,
16:00
no super
Dodaj swój komentarz
|